Brenna | Cieszyn | Czeski Cieszyn | Chybie | Dębowiec | Goleszów | Hażlach | Istebna | Jasienica | Jaworze | Ostrawa | Skoczów | Strumień | Ustroń | Wisła | Zebrzydowice
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10

Temat: Dla palaczy

  1. #1

    Dla palaczy

    He who faces himself, finds himself.

  2. #2
    Ach takie podsmażane płuca i potem jakis namiętny pocałunek palacza , prosto jak z popielniczki ,dodatkowe walory to zapach spalonego mięsa , miodzio .

    Ale przyznam ze sam w swoim okresie życia paliłem fajury jakieś osiem lat . Ale bylo to nieco dawniej

    Rzucajcie palenie w jasna cholere .

  3. #3
    Ciekawe jak wyglądają płuca palacza, który "sztampuje" czeską tanią tabakę w tutki. Dla postronnych to śmierdzi ponad miarę, a co z płucami palacza tego świństwa?

  4. #4
    trudno ja palę papieroski mi smakują.mam motywację by nie palić,brak silnej woli jestem nie na topie,trudno

  5. #5
    Avatar wisiketa
    Dołączył
    Mar 2011
    Płeć
    Mieszka w
    na ulicy ślepej
    Postów
    6,461
    Wpisów
    1
    Ja czasami wypalę dwa a czasami trzy opakowania na dzień i siakoś trudno mi z tym związkiem zerwać moj pra pra dziadek pali dwie paki dziennie i fajnie się trzyma
    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  6. #6
    No to graatuuulaaacjeeeee

    To pewnie jesteś ten typ ludzia, których widywałam na oddziałach onkologicznych. Zaraz po odłączeniu kroplówki z chemią gnali na zewnątrz se zakurzyć. Jak byli w stanie. Albo kibel zasmradzali. Chociaż byli i tacy, którzy z kroplówką wychodzili na dymka
    W jednej ręce chemia, w drugiej faja. Suuupeeer!
    I oczywiście oni też utrzymywali, że dziadek, że ciotka kurzyli i zdrowi byli. Potem jakoś zmieniali zdanie.

    Paskudny nałóg!
    Jezyk jest domem bycia M.H.

  7. #7
    Cytat Napisał wisiketa Zobacz post
    Ja czasami wypalę dwa a czasami trzy opakowania na dzień i siakoś trudno mi z tym związkiem zerwać moj pra pra dziadek pali dwie paki dziennie i fajnie się trzyma
    O ja cieripie niedole keta nie jaraj tyle chłopie , trzy ramy na dobę ? ja popalałem ale góra pietnascie sztuk dziennie przez osiem lat . Wiem ze jest ciezko wyzbyc sie nałogu i łatwo w taki popaść . Nie pal i nie mów nigdy ze to nie nałóg ,kiedy wypalasz jednego nawet dziennie . To jest właśnie nałóg taki sam jak ktos mówi ja nie piję , ja tylko jedno dwa piwka /dzień . Czy kieliszeczek jakiegoś wynalazku . Skoro pociąga i smakuje to jest to nałóg .

  8. #8
    Avatar wisiketa
    Dołączył
    Mar 2011
    Płeć
    Mieszka w
    na ulicy ślepej
    Postów
    6,461
    Wpisów
    1
    U nas to rodzinne, w domu wszyscy palą, dzień zaczynamy od kaszlu tytoniowego, później napowietrzamy się i trudno o zmiany, ja bynajmniej nie widzę tego tak. Jak widzę że ktoś odpala papierosa, to ja razem z tą osobą wciągam luft, to jest silniejsze i nie mogę tego opanować.
    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  9. #9
    warto rzucić bo to jest zabijanie siebie, tylko powolne, wysublimowane

  10. #10
    Avatar wisiketa
    Dołączył
    Mar 2011
    Płeć
    Mieszka w
    na ulicy ślepej
    Postów
    6,461
    Wpisów
    1
    Cytat Napisał Lobster Zobacz post
    warto rzucić bo to jest zabijanie siebie, tylko powolne, wysublimowane
    Dziś już 50 razy rzucałem, czarno to widzę, teraz są mrozy, to mnie jeszcze bardziej mobilizuje, czasami to odpalam jeden do drugiego, taki łańcuszek szczęścia.
    Jutro kolęda, będzie ciężko, może faroż przyniesie kadzidło?.
    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •