Brenna | Cieszyn | Czeski Cieszyn | Chybie | Dębowiec | Goleszów | Hażlach | Istebna | Jasienica | Jaworze | Ostrawa | Skoczów | Strumień | Ustroń | Wisła | Zebrzydowice
Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 14

Temat: Wycinka drzew na prywatnej posesji

  1. #1
    M53
    Guest

    Wycinka drzew na prywatnej posesji

    Chcemy wyciąć dwa drzewa(bożodrzew i wierzbę) rosnące na naszej posesji. Bożodrzew ewidentnie usycha i grozi zawaleniem się na budynek sklepu, wierzba korzeniami niszczy fundament domu mieszkalnego. Oba drzewa rosą pod linią elektryczną przy drodze publicznej. Dałam wniosek do UG, na którym złożyli podpisy wszyscy współwłaściciele posesji i dołączyłam wszystkie zaznaczone we wniosku dokumenty. I tu zaczęły się schody, bo pani orzekła, że musi być przeprowadzone postępowanie spadkowe i wyrok dołączony. Kiedy powiedziałam, że wszyscy współwłaściciele się podpisali na wniosku, pani sugerowała mi sfałszowanie podpisów i że powinno być wyrok z postępowania spadkowego. Na pytanie męża powinien czy musi, bo to jest różnica wielka, pani zmilczała, a potem znowu powtórzyła powinien. Zapytałam, dlaczego na wniosku nie ma zapisanego w rubryce: wymagane dokumenty, takiego wymogu. Pani zmilczała. Trzy lata temu ta sama pani przyjęła dołączone do wniosku oświadczenia pozostałych współwłaścicieli i to wystarczyło. Postępowanie spadkowe jest kosztowne (wszystkie dokumenty trzeba opłacić) i trwa co najmniej pół roku. Pomijam jeżdżenie i załatwianie w urzędach.
    Czy ktoś może mi napisać, kto tu ma rację i jak przebiegała wycinka drzew w różnych gminach- chodzi mi o wymagane dokumenty, bo czuję, że jestem chyba wpuszczana w koszty i okaże się, że wcale taki dokument nie był potrzebny, a tylko oświadczenia.

    PS. Wiem, że postępowanie spadkowe może się przydać, ale chodzi mi o ten konkretny przypadek.

  2. #2
    Avatar Sophie
    Dołączył
    Mar 2011
    Mieszka w
    Między piekłem a niebem...
    Postów
    685
    Wpisów
    2
    Siła Reputacji
    92
    Nie mam pojęcia jak wygląda procedura wydawania pozwoleń na wycinkę drzew, ale porusza mnie zawsze głupota i biurokracja naszych urzędników, którzy zapominają kto jest dla kogo...
    Cytat Napisał M53 Zobacz post
    ... pani sugerowała mi sfałszowanie podpisów...
    To już bezczelność urzędniczki, warto by było reagować od razu np rozmowa z kierownikiem/przełożonym
    Cytat Napisał M53 Zobacz post
    Trzy lata temu ta sama pani przyjęła dołączone do wniosku oświadczenia pozostałych współwłaścicieli i to wystarczyło.
    Z urzędnikami nie warto niczego załatwiać na słowo, lepiej mieć wszystko na piśmie tak więc zwrócić się do "pani urzędniczki" z prośbą o podstawę prawną wymaganych dokumentów a w szczególności dotyczącą załączania wyroku z postępowania spadkowego.
    Ostatnio edytowane przez Sophie ; 13-10-2012 o 10:36

  3. #3
    Banned
    Dołączył
    Jan 2012
    Płeć
    Mieszka w
    Widzisz ten dom? To nie ten..
    Postów
    1,410
    Siła Reputacji
    0
    Spadek zamiast w sądzie możesz załatwić u notariusza - jest duuuzo szybciej, niestety i tak drogo...

  4. #4
    M53
    Guest
    Tak też zrobię, ale najpierw zadzwonię, jakie dokumenty trzeba przynieść, żeby nie latać ciągle. Sophie- masz rację, że trzeba żądać na piśmie od urzędników, ale.... czy wiesz, jakie są skutki "postawienia" się urzędnikowi? Przynajmniej w naszym UG, jest to bardzo "niebezpieczne".
    Przepis mówi, że trzeba dołączyć tytuł prawny władania nieruchomością. Sądziłam, że oświadczenia lub podpisy wszystkich współwłaścicieli na wniosku wystarczą jako dowód współwłasności. Ale Nie.... ale NIE... zarzucono mi fałszerstwo, ze to dzieciaki się nie podpisały. Miała baba szczęście, że mój mąż wtedy był nieco dalej i nie słyszał. Taka arogancja i bezczelność.

  5. #5
    W jakiej to gminie załatwiałaś

  6. #6

    Dołączył
    Jun 2011
    Płeć
    Mieszka w
    twojej wyobraźni
    Postów
    2,534
    Wpisów
    4
    Siła Reputacji
    0
    Cytat Napisał M53 Zobacz post
    ale.... czy wiesz, jakie są skutki "postawienia" się urzędnikowi? Przynajmniej w naszym UG, jest to bardzo "niebezpieczne".
    Ja wiem jakie są skutki postawienia się urzędnikowi, potulność urzędasa i sprawa załatwiona zaskakująco szybko...

    Dlaczego postawienie się urzędnikowi jest niebezpieczne? czyżbyś postępowała niezgodnie z prawem? i miała obawy, że dobiorą się Tobie do tyłka?.

    Większość ludzi ma takie podejście jak Ty i dlatego urzędasy uważają się za wszechmocnych i wszechwiedzących a tak naprawdę są to zwykłe ciemnoty, które mają tylko postępować zgonie z wytycznymi i obowiązującym prawem. Jeżeli urzędnik żąda jakiegoś dokumentu to niech poda podstawę prawną a jak nie on to jego bezpośredni przełożony z którym Ty masz prawo chcieć porozmawiać. Nawet jeżeli postawisz się takiemu urzędnikowi to on i tak musi (nawet wbrew sobie) postępować zgodnie z prawem to gdzie tu ryzyko i niebezpieczeństwo?
    Ostatnio edytowane przez Krisgw ; 13-10-2012 o 13:41

  7. #7
    Avatar Iwi
    Dołączył
    Aug 2011
    Płeć
    Mieszka w
    chata za wsią....pod lasem
    Postów
    8,371
    Wpisów
    40
    Siła Reputacji
    267
    M53, ja bym poradziła się prawnika, bo nie wierzę, że do wycinki drzew (i to zagrażających powaleniem czy zniszczeniem budynku) potrzebne jest przeprowadzenie postępowania spadkowego.....Coś tu kurde jest nie hallo.....a już na pewno ta urzędniczka.... Co kurcze komu do domu czy mam przepisany spadek czy nie......

  8. #8
    Może jej chodziło o to, żeby podpisy na oświadczeniu były przez kogoś np. notariusza potwierdzone. Samo oświadczenie każdy może napisać i za wszystkich podpisać.

  9. #9
    Wniosek o wycinke drzew i krzewów

    Wymagane dokumenty
    - wypełniony wniosek o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew lub krzrewów, zgodny z załączonym wzorem,
    - prawo dysponowania terenem (prawo własności, użytkowania wieczystego, zarządu, użytkowania oraz inne prawa wynikające z umów cywilnoprawnych), jeżeli posiadacz nieruchomości nie jest właścicielem do wniosku dołącza się zgodę właściciela,
    - mapa z naniesionymi drzewami lub krzewami do usunięcia,
    - zaświadczenie o prowadzeniu działąności gospodarczej przez osoby fizyczne jeżeli usunięcie drzew związane jest z prowadzeniem działalności gospodarczej (do wglądu)

    ryb odwoławczy - do Samorządowego Kolegium Odwoławczego za pośrednictwem Wójta Gminy Goleszów w terminie 14 dni od dnia otrzymania decyzji.
    Podstawy prawne
    - Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks Postępowania Administracyjnego (tekst jedn.: Dz.U. z 2000 r. nr 98, poz. 1071 z późn. zm)
    - Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 roku o ochronie przyrody (Dz.U. z 2009 r. Nr 151, poz. 1220 z późn.zm.)
    - Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004 roku w sprawie stawek opłat szczególnych rodzajów i gatunków drzew (Dz.U. z 2004 Nr 228, poz. 2306)
    Informacje dodatkowe
    - Przy zgłaszaniu wniosku o usunięcie drzew rozsnach na grnicy 2 posesji wymagane jest wystąpienie właścicieli obydwu posesji.
    - Nie jest wymagane uzyskanie zezwolenia organu gminy na wykonanie zabiegów pielęgnacyjnych drzew na terenie nieruchomości władanej przez wnioskodawcę. Pielęgnacja powinna zostać przeprowadzona zgodnie ze sztuką ogrodniczą.
    - W przypadku drzew roznących na pasie zieleni przyulicznej, w zasobach Spółdzielni Mieszkaniowych, Wspólnot Mieszkaniowych, Zakłądu Gospodarki Mieszkaniowej, Parafii wniosek należy kierować do Zarządców.
    - Wydanie decyzji porzedza wizja w terenie

  10. #10
    M53
    Guest
    Cytat Napisał Krisgw Zobacz post
    Ja wiem jakie są skutki postawienia się urzędnikowi, potulność urzędasa i sprawa załatwiona zaskakująco szybko...

    Dlaczego postawienie się urzędnikowi jest niebezpieczne? czyżbyś postępowała niezgodnie z prawem? i miała obawy, że dobiorą się Tobie do tyłka?.

    Większość ludzi ma takie podejście jak Ty i dlatego urzędasy uważają się za wszechmocnych i wszechwiedzących a tak naprawdę są to zwykłe ciemnoty, które mają tylko postępować zgonie z wytycznymi i obowiązującym prawem. Jeżeli urzędnik żąda jakiegoś dokumentu to niech poda podstawę prawną a jak nie on to jego bezpośredni przełożony z którym Ty masz prawo chcieć porozmawiać. Nawet jeżeli postawisz się takiemu urzędnikowi to on i tak musi (nawet wbrew sobie) postępować zgodnie z prawem to gdzie tu ryzyko i niebezpieczeństwo?
    Słuchaj, ja jestem kobieta odważna i niepokorna. Już parę razy straciłam prace przez to, że nie pozwoliłam grać mi na nosie. To, co Ty mówisz, to jest jedna strona medalu, a to, co ja wiem,jak w tym naszym urzędzie potrafią zatruć życie, to druga strona.
    Muszę się upewnić, że ja mam rację. Pójście do burmistrza nic nie da, bo ona odsyła do tego samego urzędnika.
    Ja podałam, że trzeba mieć dołączony tytuł prawny własności. Tylko, że to wyczytałam w Internecie, a pani powiedziała mi na tzw. pysk, bo na wniosku nie było zapisu o takim wymogu.
    A poza tym chyba podpisy wszystkich współwłaścicieli nieruchomości powinny wystarczyć. 3 lata temu w podobnej sytuacji wystarczyły oświadczenie moich dzieci- współwłaścicieli i baba nie robiła tyle szumu ( stawiała się w innym punkcie- zresztą niesłusznie)
    Jest teraz przepis, ze podpis pod oświadczeniem nie musi być potwierdzony notarialnie. Babsko zarzuciło mi ze na wniosku mogą podpisy moich dzieci sfałszowane.
    I jeszcze do krisgw. Ja staram się żyć zgodnie z prawem, płacę podatki nie uchylam się od wykonywania zarządzeń, ale mam firmę.... a dalej sobie dośpiewaj, co potrafi durny urzędnik zrobić, jak mu podskoczysz. NIESTETY!

    Nie podam, która to gmina, bo chyba nie powinnam. Mnie chodzi o to, czy ktoś był w podobnej sytuacji.

    ---------- Post dodany o 22:49 ---------- Poprzedni post dodany o 22:41 ----------

    " -prawo dysponowania terenem (prawo własności, użytkowania wieczystego, zarządu, użytkowania oraz inne prawa wynikające z umów cywilnoprawnych), jeżeli posiadacz nieruchomości nie jest właścicielem do wniosku dołącza się zgodę właściciela,"

    To też jest ciekawy przepis. To jak ktoś nie jest właścicielem, to wystarczy zgoda właściciela.
    A ja jestem współwłaścicielem, dzieci podpisały i ZONK!

    Dołączyłam wyciąg z Ksiąg Wieczystych, gdzie nieruchomość jest napisana na mojego zmarłego męża i na mnie.
    baba się czepiała, że skąd wiadomo, że moje dzieci, zresztą podpisane na wniosku jako współwłaściciele, mają prawo do spadku i czy są spadkobiercami.
    Cyrk na kółkach z powodu wycinki dwóch naprawdę zagrażających drzew. jak się które zawali i kogoś uszkodzi to przyjdzie chyba sądzić się z gmina o odszkodowanie. babsko powinno sobie z tego zdawać sprawę.

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •