PDA

Zobacz pełną wersję : jak odbudować zaufanie



kwantq
16-05-2013, 13:46
Dotknęła mnie paskudna sytuacja akurat 13 w poniedziałek, żona w dość nie ładny sposób odczytała sms-a od takiej nachalnej kobietki , ja niczemu nie jestem winien .Niczego jej nie obiecywałem ,nic nie zrobiłem złego.Ale no dość zazdrosna żonka nie chce zrozumieć ze to nie moja inicjatywa.Ot tak może za blisko kogoś dopuściłem i zdaje jej się że że jestem do skonsumowania. Jak z tego wybrnąć, bo skomplikowała sie moja sytuacja.

Gapa
16-05-2013, 13:53
Kwantq sytuację masz nieciekawą rzeczywiście ale sory że to napiszę na własne życzenie


Niczego jej nie obiecywałem ,nic nie zrobiłem złego. Ot tak może za blisko kogoś dopuściłem sam sobie odpowiadasz na swoje pytanie , niby że nie ale tak naprawdę to jednak tak .....

ciężko coś poradzić bo nie nic nie wiemy o Twojej sytuacji rodzinnej o Waszych relacjach , czy zaufanie już wcześniej było nadszarpnięte

teraz jest Ci potrzebne dużo wytrwałości i czasu coby tą sytuację załagodzić

gellwetka
16-05-2013, 14:18
Zgodzę się z Gapą.
Jeśli jestem zajęta a ktoś się rozpędza w swoich zamiarach, to jedynym uczciwym posunięciem jest jasne postawienie sytuacji. Nie zrobienie nic, czy jak napisałeś "dopuszczenie za blisko" to przyzwolenie na takie nachalne zachowanie.

Co do Twojego pytania: rób teraz tak, by żona nie miała co do Twojej uczciwości najmniejszych podejrzeń. Telefon na wierzchu, laptop bez żadnych haseł (jeśli masz), terminowe powroty etc. Po czasie powinno wrócić do normy - zależy od charakteru kobiety.

kasiastar90
16-05-2013, 14:30
Trzeba było nie dawać jej numeru i nie dawać znaków, że jesteś mniej lub bardziej chętny. Gdybyś nie chciał żeby pisała to trzeba było jej wygarnąć, dać jej dosadnie do zrozumienia, że nie chcesz z nią mieć nic do czynienia.

niedostosowany
16-05-2013, 14:55
Dwa łosobne telefóny naogół załatwiajóm sprawym. Jak żeś pożałowoł kasy na drugóm komórkym to teroz ciyrp.
Jo na twoim miejscu to bych jóm słowym i czynym zaczón upewniać o swoij dozgónnej miłości. Kwiotki, czekoladki i inne pierdoły. Dojdzie do wniosku, że może czasym coś na boku poskoczesz ale na kóniec i tak do nij wrócisz. Ale z tymi czułościami też nie przesadzej za długo żeby sie nie przyzwyczajała. Tyle ile trzeba i kóniec.

Krisgw
16-05-2013, 15:46
Telefon na wierzchu, laptop bez żadnych haseł (jeśli masz)

Nie ma to jak kobiece zapędy inwigilacyjne :lol:

A co do twojego problemu kwantq, zufanie samo się odbuduje, pod warunkiem, że na to zaufanie zasługujesz.

Bananowysok87
16-05-2013, 16:08
Zrób konfrontacje, zaproś ją do domu i niech ona powie żonie co Was łączy czy nic, bo chyba to nie był jeden sms, do mnie jak przychodziły takie smsy (końskie zaloty) to pokazywałem żonie i razem z tego śmialiśmy sie, albo na gg jak ktoś mnie chciał poderwać to też mówiłem żonie i (śmiech na sali) u nas telefony są dostępne dla każdego domownika rodzinnego, ZERO TAJEMNIC!!

nikita13
16-05-2013, 16:14
Mój drogi twoja kobieta jeżeli cię dobrze zna nie powinna robić ci zadymy no chyba ,że masz coś za uszami .....

Tortilla
16-05-2013, 17:06
zaufanie samo się odbuduje, pod warunkiem, że na to zaufanie zasługujesz.
zgadzam się w 100%

kwantq
16-05-2013, 17:34
Kochani z żoną sobie poradzę, kwestia godzin może doby. Nikt nie zna mnie lepiej jak ja sam siebie i wiem gdzie są granice. Problem jest w tym że to koleżanka moja jak i żony. 15 lat wstecz skleiłem taką grupę zapaleńców do łażenia po górach i wspólnych wyskokach nad jakieś jeziorka itp.Wszyscy jesteśmy parami małżeńskimi ale od prawie początku ta kobieta coś kombinuje , ja już dwa razy ją prosiłem żeby sobie dała spokój .Jesteśmy z dość odległych od siebie miejscowości ale co roku ze dwa razy wpsólnie robimy sobie takie wypady, a tak około raz w miesiącu siadamy przed skype i bajerujemy. Ale ostatnio pod koniec majówki zaś wyruszyliśmy i zawsze w niej coś odżywa mnie już to nudziło i nudzi. Nie można robić czegoś kosztem całej grupy bo akurat taka lale akurat chce, zna mój numer bo musi . We mnie jest taki duch że lubię kontakty z ludźmi lubię się powygłupiać itd. Wszędzie i zawsze taki jestem no w" realu "że lubię porozmawiać z kobietami , wypić kawę czy gdzieś pojechać .Taki typ jestem i tego nie zmienię ale to nie oznacza ze każda taką chce pożreć.Mam fajną żonę i mam się z kim kochać i to najważniejsze , jestem takim jeleniem który zawsze do źródła wraca. Ale teraz zona to skonfrontuje i ekipa może się rozpaść czy będę w stanie sklecić nową? raczej nie . Cholera trzeba strasznie uważać drodzy moi takie gierki bywają niebezpieczne i to bardzo kiedy w grę wchodzą uczucia.Ta sprawa mnie nurtuje od dłuższego czasu , stąd czasami takie moje może głupie pytania na forum. Kiedy za bardzo ktoś próbuje do nas dopasować klucz trzeba wymienić zamek a czasami bardzo trudno. Nieraz muszę być takim kamieniem jak napisała Szymborska " pukam do drzwi kamienia" Narka:przytul:

nacjonalista
16-05-2013, 17:41
O matko..! Powinieneś dostać porządnie w dupsko żebyś zaczął rozumieć co jest w życiu ważne. Jak tobą nic nie wstrząśnie, pozostaniesz afektowaną łajzą;(

nikita13
16-05-2013, 17:42
Hmm mogę powiedziec ci tak jeżeli twoja żona sobie z nia to wyjaśni to faktycznie może byc po ekipie ale uwiez mi w życiu jest tak jak ma byc ja też nie dawno straciłam przyjaciół nie umiem się ztym pogodzić ale zaczynam rozumieć ,że najwyrażniej nie byli oni warci mojej sosby po byłoby inaczej .. głowa do góryjeżeli ty sam jesteś czysty nie masz się czego bać a może panie załatwią to tak by owca i lis był syty....

Tortilla
16-05-2013, 17:45
Bardzo dobrze, nich żona skonfrontuje. Lala odpadnie, towarzystwo (jeśli zgrane) pozbędzie się co najwyżej jej i jej partnera.

Co to znaczy, że jesteś "jeleniem, który zawsze do źródła wraca"?

kwantq
16-05-2013, 18:31
Co to znaczy, że jesteś "jeleniem, który zawsze do źródła wraca"?

To znaczy ze w jakiej sytuacji bym nie był potrafię się opamiętać wiem gdzie moje miejsce

- - - Dopisano - - -


O matko..! Powinieneś dostać porządnie w dupsko żebyś zaczął rozumieć co jest w życiu ważne. Jak tobą nic nie wstrząśnie, pozostaniesz afektowaną łajzą;(

Lubię słowa krytyki , łajzą nigdy nie byłem i nie zostanę koleś nie ten smarkaczy wiek , a za nacjonalistami nie przepadam choć masz prawo do takich poglądów:)

aga-d
16-05-2013, 18:32
nagrabiłeś sobie to się nie ma co dziwić , że teraz jest jak jest.

Przeszłość wraca jak bumerang, zawsze....

megan990
16-05-2013, 18:33
Co to znaczy, że jesteś "jeleniem, który zawsze do źródła wraca"?

no właśnie ?

aga-d
16-05-2013, 18:34
-



no bo gdzie najlepiej jak w domku, a że czasem na zakręcie pokusa to już co innego.

Tortilla
16-05-2013, 18:36
nagrabiłeś sobie to się nie ma co dziwić , że teraz jest jak jest.

Przeszłość wraca jak bumerang, zawsze....

Ale co nagrabił? Przecież nie zdradził żony, nawet emocjonalnie (tak, kwantq, na 100%?).
Jaka przeszłość? Że laska się za nim ugania i pisze sms-y to jego wina?

- - - Dopisano - - -


To znaczy ze w jakiej sytuacji bym nie był potrafię się opamiętać wiem gdzie moje miejsce


no i zasiałeś ziarno niepokoju- znaczy, że byłeś w "sytuacji" z tą lalą od sms-ów, czy nie? Emocjonalnie? "Dotykowo"?

aga-d
16-05-2013, 18:38
To pewnie nie chodzi tylko o tą jedną sytuację, O tego jednego esa. Jestem pewnia, Chyba ,ze zona jest aż tak chorobliwie zazdrosna,

- - - Dopisano - - -

I wtedy każdy jeden podejrzany ruch wzbudza taką lawine.

zbicho
16-05-2013, 18:42
Podejmij decyzję, na czym Ci bardziej zależy. Żona, czy paczka najomych. Konfrontacja i wyjaśnienie sobie wszystkiego. Bez tego tylko będziesz brnął w bagno i zostaniesz sam.
Na rozluźnienie:
żona: Kochanie bardziej Ci się podobają mądre, czy piękne?
mąż: Wolę Ciebie kochanie.

aga-d
16-05-2013, 18:44
żona do męża: Kochanie jestem zaskoczona

mąż do żóny. O nie Kochanie. Zaskoczony to jestem ja . Ty jesteś zdumiona

To tak odnośnie postu powyższego , skojarzyło mi się :D

gabi_m1
16-05-2013, 18:46
Dotknęła mnie paskudna sytuacja akurat 13 w poniedziałek, żona w dość nie ładny sposób odczytała sms-a od takiej nachalnej kobietki , ja niczemu nie jestem winien .Niczego jej nie obiecywałem ,nic nie zrobiłem złego.Ale no dość zazdrosna żonka nie chce zrozumieć ze to nie moja inicjatywa.Ot tak może za blisko kogoś dopuściłem i zdaje jej się że że jestem do skonsumowania. Jak z tego wybrnąć, bo skomplikowała sie moja sytuacja.

Piszesz że "żona w dość nie ładny sposób odczytała sms-a" ale co masz na myśli?
Wiesz w całym tym opisie sytuacji nie napisałeś jednej,wydaje mi się,dość istotnej rzeczy,a mianowicie:jaka była Twoja reakcja jak już żona przeczytała tego sms-a. Jeżeli zareagowałeś nerwowo i zrobiłeś jej aferę to tym bardziej mogła sobie pomyśleć że masz coś na sumieniu. Nie zazdroszczę Ci sytuacji w jakiej się znalazłeś,moim zdaniem najlepszym wyjściem z tej sytuacji byłoby konkretna rozmowa z "nachalną kobietką" musisz jej jasno powiedzieć co sądzisz o Waszej znajomości i wytłumaczyć że nie jesteś zainteresowany "konsumowaniem" jej i prosisz żeby Cię więcej nie niepokoiła sms-ami,jeżeli jednak nadal będzie je przysyłać to pokazuj żonie i zaraz potem usuwaj nie odpisując,lub pisząc nachalnej adoratorce że zgłosisz na policji skalting (czy jakoś tak). A co do żony to może czuje się przez Ciebie zaniedbana? Może zaproś ją do kina,albo po prostu na wieczorny spacer,kwiaty i czekoladki sprawy nie załatwią ale mogą pomóc :) Cierpliwości i powodzenia :)

Krisgw
16-05-2013, 19:03
Problem jest w tym że to koleżanka moja jak i żony.

Czyli wasza wspólna znajoma coś kombinuje, a twoja żona nic o tym nie wie i musi podstępem odczytywać podejrzane sms-y? a gdzie otwartość i szczerość w małżeństwie? chyba nie do końca piszesz jaka jest prawda ;>.

- - - Dopisano - - -


pozostaniesz afektowaną łajzą;(

Nie wypada żeby świeżak swoją aktywność na forum zaczynał od takich sformułowań w stosunku do innych użytkowników, chyba, że masz zamiar nas sprowokować, ale jeżeli tak to zapraszam w inne miejsca (np. Youtube) - tam są prowadzone dyskusje na twoim poziomie :lol:. Przypuszczam jednak, że jesteś bywalcem tego forum, któremu pod poprzednim nickiem "coś nie wyszło" i powrócił pod innym wcieleniem ;>

kwantq
16-05-2013, 19:09
Czyli wasza wspólna znajoma coś kombinuje, a twoja żona nic o tym nie wie i musi podstępem odczytywać podejrzane sms-y? a gdzie otwartość i szczerość w małżeństwie? chyba nie do końca piszesz jaka jest prawda ;>.

Ja tego nie brałem serio ,żona nie jest taka nie spostrzegawcza rozmawiałem z nią o tym wcześniej nie odczytała podstępem sms-a po prostu mój telefon leży sobie w różnych miejscach i akurat zobaczyła. Nie ma w tym żadnej tajemnicy którą chciałbym ukryć. kiris spokojnie.

- - - Dopisano - - -


żona do męża: Kochanie jestem zaskoczona

mąż do żóny. O nie Kochanie. Zaskoczony to jestem ja . Ty jesteś zdumiona

To tak odnośnie postu powyższego , skojarzyło mi się :D

Aga to jest dobre:)

gabi_m1
16-05-2013, 19:13
A jej mąż wie o tych jej "podchodach" w stosunku do Ciebie? Może dałoby się ją "wziąć" małym szantażem,że jak się nie odczepi to mąż się dowie. Jeżeli to nie poskutkuje to jednak nie pozostanie nic oprócz poważnej rozmowy,jeśli się obrażą i zerwą znajomość trudno "live is brutal" ;) a pozostali znajomi jeśli są "na poziomie" to zrozumieją Waszą postawę,może oni widzą co się dzieje ale z grzeczności nie komentują a swoje myślą.

kwantq
16-05-2013, 19:16
Piszesz że "żona w dość nie ładny sposób odczytała sms-a" ale co masz na myśli?
Wiesz w całym tym opisie sytuacji nie napisałeś jednej,wydaje mi się,dość istotnej rzeczy,a mianowicie:jaka była Twoja reakcja jak już żona przeczytała tego sms-a. Jeżeli zareagowałeś nerwowo i zrobiłeś jej aferę to tym bardziej mogła sobie pomyśleć że masz coś na sumieniu. Nie zazdroszczę Ci sytuacji w jakiej się znalazłeś,moim zdaniem najlepszym wyjściem z tej sytuacji byłoby konkretna rozmowa z "nachalną kobietką" musisz jej jasno powiedzieć co sądzisz o Waszej znajomości i wytłumaczyć że nie jesteś zainteresowany "konsumowaniem" jej i prosisz żeby Cię więcej nie niepokoiła sms-ami,jeżeli jednak nadal będzie je przysyłać to pokazuj żonie i zaraz potem usuwaj nie odpisując,lub pisząc nachalnej adoratorce że zgłosisz na policji skalting (czy jakoś tak). A co do żony to może czuje się przez Ciebie zaniedbana? Może zaproś ją do kina,albo po prostu na wieczorny spacer,kwiaty i czekoladki sprawy nie załatwią ale mogą pomóc :) Cierpliwości i powodzenia :)

Ni nie czuje się zaniedbana wszędzie jesteśmy razem jak tylko to możliwe. Nie jest zaniedbywana pod każdym względem:)

Leni
16-05-2013, 19:20
Eeee wiecie co. Tak po pierwsze to okropnie nie podoba mi się czytanie cudzych smsów. Cudzych to znaczy też mężowskich albo żonowskich. Nigdy bym tego nie zrobiła. To mi pachnie chorobliwą zazdrością. Albo sobie ufamy albo nie. Nawet para najbliższych sobie osób potrzebuje trochę własnej przestrzeni i prywatności. Oczywiście nie dotyczy to zdrady.
Kwantq - pewnie już to zrobiłeś ale wytłumacz spokojnie żonie że nie masz nic na sumieniu. Poza tym poradzę Ci jak baba: zabierz ją na kolację, kup kwiaty i butelkę dobrego wina i powiedz że kochasz najbardziej na świecie. To zadziała. Wy faceci macie tak, że skoro wiecie, że kochacie więc po co to mówić :) Otóż np dlatego, że my chcemy to słyszeć. Zwłaszcza w takiej sytuacji.
Sama mam grupę przyjaciół mieszaną płciowo :) więc wiem jak to jest. Ale jest też prawdą, że żarty żartami ale granice trzeba wyznaczać. Jasno i wyraźnie. Chociaż wiem, że niektóre egzemplarze są bardzo odporne na jasno dawane negatywne sygnały.
3mam kciuki i życzę powodzenia!!!!

Krisgw
16-05-2013, 19:22
Ja tego nie brałem serio ,żona nie jest taka nie spostrzegawcza rozmawiałem z nią o tym wcześniej nie odczytała podstępem sms-a po prostu mój telefon leży sobie w różnych miejscach i akurat zobaczyła. Nie ma w tym żadnej tajemnicy którą chciałbym ukryć. kiris spokojnie.

Przecież piszesz, że w dość nieładny sposób odczytała sms, czyli raczej nie przypadkiem, a celowo podglądała jakie otrzymujesz sms-y, znaczy miała jakiś powód. Sam fakt, że zareagowała w taki sposób wskazuje, że nie do końca była zorientowana w tym co się dzieje...

Ja ciebie o nic nie oskarżam, zastanów się jednak nad tym, ponieważ może to być istotna przeszkoda w odbudowaniu zaufania.

kwantq
16-05-2013, 19:22
Co to znaczy, że jesteś "jeleniem, który zawsze do źródła wraca"?

Początkowo emocja jakieś były o dotykaniu nie ma mowy. Ale powiedzcie czy wszyscy jesteśmy kryształami raczej nie , każdego z nas jak coś nie spotkało to za parę dni może spotkać , wystarczy że znajdziecie się takiej atmosferze , nie wytłumaczalnej sytuacji i trach nigdy się nie wyrzekać niczego bo nie wiesz co będzie.:)

Krisgw
16-05-2013, 19:24
Czasem drobne niedomówienia, czy nawet szczere chęci (próbujesz coś ukryć, żeby nie martwić/denerwować drugiej osoby) mogą zapsuć wszystko.

kwantq
16-05-2013, 19:25
Kris pisze w nie ładny sposób bo ja korespondencji domowników nie czytam ani sms-ów nie czuje takiej potrzeby to tyle.

Mironek 111
16-05-2013, 19:29
czes mnie spotkało to samo tylko z drugiej strony wież mi naprawdę ciężko odbudować to zaufanie sprawdzanie telefonów sms-ów nic nie daje ciągle tylko podejrzenia czas pokaże

kwantq
16-05-2013, 19:30
Musze powoli kończyć .Dobrej nocy Wam życzę , do następnego razu hejka Ludziska

Krisgw
16-05-2013, 19:31
Kris pisze w nie ładny sposób bo ja korespondencji domowników nie czytam ani sms-ów nie czuje takiej potrzeby to tyle.

Tak to juz z tymi kobietami jest, że lubią nas trochę poszpiegować i nic na to nie poradzisz...

krilady.
16-05-2013, 20:11
Czyli z tamtą kobietą to był w zasadzie tylko flirt? Słuchajcie, każdy lubi się podobać, chce być doceniany i adorowany, przecież to fajne, nie? W takim układzie trzeba określić jasno granice: żarty żartami, podobanie się sobie podobaniem i tyle. Ja bym porozmawiałą z tą kobietą i jasno określiła te granice.... :)

zibi687294
17-05-2013, 07:20
Jasne wy zawsze jesteście niewinni ,czekoladki i kwiaty wcale nie pomagają .

kwantq
19-05-2013, 14:18
Rozpocząłem muszę zakończyć choć wiem ze nie zdobyłem przez to sympatii u Was ale poświęcę sie dla innych którzy błądzą, sprawa przybrała niesamowity obrót więc do rozmowy doszło. Wszyscy wszystko widzieli nie brali tego aż tak na poważnie.Padły słowa przeprosin , zrozumienia przyznania się do błędów . Tomek przyznał ze żona jego była wiecznie sama w domu on gonił za kasą w interesach itd. Prawdziwa przyjaźń wzięła górę ostatecznie nad wszystkim . Nikt nikogo po chamsku nie potraktował , resztę tego roku postanowiliśmy sobie odpuścić. Przepraszam Was ze zrobiłem ten ferment akurat tu ale jakoś tak wyszło .Nie jestem łajdakiem zapewniam Was i sorki za to zamieszanie jest już no ok. Ja tez muszę się wziąć za siebie . Tyle co w skrócie mogę napisać:zawstydzony:

Tortilla
19-05-2013, 14:25
kwantq, cieszę się, że wszystko OK.

kwantq
19-05-2013, 14:33
kwantq, cieszę się, że wszystko OK.

Dziękuję Ci , mi też jakoś lżej .

nacjonalista
19-05-2013, 15:34
Lubię słowa krytyki , łajzą nigdy nie byłem i nie zostanę koleś nie ten smarkaczy wiek , a za nacjonalistami nie przepadam choć masz prawo do takich poglądów:)

Twoje skamlanie tutaj świadczy o tym, że łajzą jesteś i zawsze byłeś...Prawdziwy mężczyzna odpowiada za swoje czyny i nie prosi o rozgrzeszenie.
Bez urazy ale weź i zacznij dbać o żonę. Nie chodź na koorwy albo rób to tak żeby się nie dowiedziała.

kwantq
19-05-2013, 15:48
Twoje skamlanie tutaj świadczy o tym, że łajzą jesteś i zawsze byłeś...Prawdziwy mężczyzna odpowiada za swoje czyny i nie prosi o rozgrzeszenie.
Bez urazy ale weź i zacznij dbać o żonę. Nie chodź na koorwy albo rób to tak żeby się nie dowiedziała.

Wielki jesteś mistrzu wielki na pewno w dodatku prawdziwy mężczyzna. Baw się dobrze.:brawa:

Kasia1
19-05-2013, 15:57
Rozpocząłem muszę zakończyć choć wiem ze nie zdobyłem przez to sympatii u Was ale poświęcę sie dla innych którzy błądzą, sprawa przybrała niesamowity obrót więc do rozmowy doszło. Wszyscy wszystko widzieli nie brali tego aż tak na poważnie.Padły słowa przeprosin , zrozumienia przyznania się do błędów . Tomek przyznał ze żona jego była wiecznie sama w domu on gonił za kasą w interesach itd. Prawdziwa przyjaźń wzięła górę ostatecznie nad wszystkim . Nikt nikogo po chamsku nie potraktował , resztę tego roku postanowiliśmy sobie odpuścić. Przepraszam Was ze zrobiłem ten ferment akurat tu ale jakoś tak wyszło .Nie jestem łajdakiem zapewniam Was i sorki za to zamieszanie jest już no ok. Ja tez muszę się wziąć za siebie . Tyle co w skrócie mogę napisać:zawstydzony:

Cieszę się że wszystko sobie wyjaśniliście i jest ok.
Niech ten temat będzie przestrogą dla innych, bo nie zawsze można sobie wszystko wyjaśnić. W większości przypadków jednak jest coś "na rzeczy" i już tak różowo nie jest :(

nacjonalista
19-05-2013, 16:04
Wielki jesteś mistrzu wielki na pewno w dodatku prawdziwy mężczyzna. Baw się dobrze.:brawa:
A co ma tutaj do rzeczy kim ja jestem!? Sam zacząłeś wyciągać swoje prywatne sprawy... Ja tylko oceniłem. Spoko, jeśli nie chcesz rady a jesteś tylko ekshibicjonistą to się wyłączam z dyskusji. Baw się dobrze;)

kwantq
19-05-2013, 16:27
Po pierwsze naucz się nie używać słów powszechnie uznawanych za obraźliwe, jakoś nikt oprócz Ciebie tego nie robi, to jest forum i o różnych sprawach się tu pisze. Ja miałem i mam z takimi typami dużo do czynienia, tak że nie zrobiłeś na mnie szczególnego wrażenia. Przeciwnie do Ciebie nie napisze nic co by mogło w jakiś sposób uniżyć Twojej godności nie sprowadzisz mnie to tego, nie jesteś moim przeciwnikiem .Czaisz bazę ? Uwierz mi że Twoje rady są mi całkowicie zbędne więc jeśli możesz nic tu w tym temacie nie pisz , zachowaj spokój i umiar w swoich emocjach a łatwiej Ci będzie przejść przez życie. Nie oczekuj ode mnie zabawy na tym etapie mam swoje zasady. Powodzonka:)

nacjonalista
19-05-2013, 16:39
[QUOTE=kwantq;149341]Po pierwsze naucz się nie używać słów powszechnie uznawanych za obraźliwe, jakoś nikt oprócz Ciebie tego nie robi, to jest forum i o różnych sprawach się tu pisze. Ja miałem i mam z takimi typami dużo do czynienia, tak że nie zrobiłeś na mnie szczególnego wrażenia. Przeciwnie do Ciebie nie napisze nic co by mogło w jakiś sposób uniżyć Twojej godności nie sprowadzisz mnie to tego, nie jesteś moim przeciwnikiem .Czaisz bazę ? Uwierz mi że Twoje rady są mi całkowicie zbędne więc jeśli możesz nic tu w tym temacie nie pisz , zachowaj spokój i umiar w swoich emocjach a łatwiej Ci będzie przejść przez życie. Nie oczekuj ode mnie zabawy na tym etapie mam swoje zasady. Powodzonka:)[/QUOTE
Jezu. Spoko, gościu już nic nie piszę.